Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Książki po przejściach
Seria Nauka i Religia

"Gruba Promocja"

W podróż z nauką

"W Tym Miesiącu Polecamy"

Gratka dla Książkomaniaka

"National Geographic"

2017 - 05 - 16 / 12:29

Brytyjski psycholog ewolucyjny Robin Dunbar niezwykle zgrabnie prowadzi wywód o tym, skąd wziął się gatunek ludzki. Wbrew tytułowi nie dokonuje jednak przy okazji żadnej rewolucji naukowej. Zamiast tego analizuje, co odróżnia homo sapiens od ich najbliższych małpich kuzynów. Skąd nasza umiejętność pojmowania abstraktu, podczas gdy inne człekokształtne radzą sobie tylko z konkretem? Co stało się z naszymi przodkami – gatunkiem homo erectus? I wreszcie – co wspólnego ma ekspansja homo sapiens z nagłym zniknięciem neandertalczyków?

 

Fakt ten jest – jak zauważa Dunbar – podejrzany, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ta nieprzeciętnie skuteczna ewolucyjnie rasa zamieszkiwała Europę od Półwyspu Iberyjskiego na zachodzie aż po Uzbekistan i Iran na wschodzie przez większą część 300 tys. lat – nieco dłużej niż my, ludzie współcześni, dotąd w ogóle istniejemy!

 

Cóż, jesteśmy tylko trochę doskonalszą małpą – konstatuje Brytyjczyk, wskazując równocześnie sytuacje, w których ewolucja mogła sobie poradzić z nami trochę lepiej.

 

"National Geographic" nr 2/2014