Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Książki po przejściach
Seria Nauka i Religia

"Gruba Promocja"

W podróż z nauką

"W Tym Miesiącu Polecamy"

Gratka dla Książkomaniaka

Zwierzę, któremu się udało (na razie) - Lubimyczytac.pl

2019 - 07 - 16 / 15:45

Czy macie takie książki, których treścią dzielicie się z kim się tylko da „na żywo” podczas czytania i spamujecie cytatami z niej wszelkie dostępne media społecznościowe? Na moją listę trafiła właśnie kolejna taka pozycja – „Trzeci szympans” Jareda Diamonda.

 

Jared Diamond to amerykański biolog ewolucyjny, który współpracuje z wieloma magazynami naukowymi i popularnonaukowymi, jak choćby „Natural History”. Jego najbardziej znaną książką jest nagrodzona Pulitzerem „Strzelby, zarazki, maszyny”. Jest on jednym z tych naukowców, którzy pokazują, jak pisać o nauce, by trafiła ona pod strzechy: prosto, obrazowo i z nutą humoru. A może to cecha biologów i popularyzatorów nauki piszących o ewolucji w ogóle? Mamy przecież Dawkinsa, Harariego, Fransa de Waala. Powiem wam jedno – jak dla mnie Diamond bije ich wszystkich na głowę.

 

„Trzeci szympans” to opowieść o nas, ludziach, oraz o tym, jak bardzo nie różnimy się (i różnimy zarazem) od zwierząt. Diamond prowadzi nas od wyodrębnienia się naszej linii w drzewie życia, przez Wielki Skok, aż po naszą hipotetyczną zagładę – bowiem do tego dążą rozważania. Ta książka, mimo że przepełniona humorem, to pesymistyczna wizja naszego gatunku. Jesteśmy szympansem, któremu się udało, który trafił na wspaniałe warunki rozwoju tylko po to, by samodzielnie doprowadzić do własnej zagłady. Jako że nie mamy naturalnych wrogów, doprowadzenie do zniszczenia nas samych jest nam pisane – uwarunkowane ewolucyjnie, tak jak wybór partnera, używki, starość czy ludobójstwo.

 

„Trzeciego szympansa” nie da się czytać szybko. Książka prowokuje, zmusza do myślenia i poszukiwania informacji, a także sprawia, że nasz umysł po prostu wybucha od nadmiaru efektu „wow”. Idee są przedstawione tak prosto, że podczas czytania czułam się jak bohater kreskówki, któremu nagle nad głową zapala się żaróweczka, gdy coś staje się dla niego w jednej chwili oczywiste. Przykłady? Proszę bardzo:

  • Szansa na zapłodnienie u ludzi w danym cyklu (stosunki z maksymalną częstotliwością bez antykoncepcji) wynosi zaledwie 28%. Dla przykładu u zwierząt hodowlanych – 75%.
  • Sukces cywilizacji europejskiej wynika z uprawy pszenicy – inne cywilizacje nie miały szczęścia trafić na gatunki proste w uprawie i udomowieniu (a kukurydza – zapytacie? koniecznie sięgnijcie po Diamonda!).
  • Szlachetni dzicy żyjący w zgodzie z naturą to mit. Ludzkość od chwili pojawienia się eksploatowała naturę i doprowadzała do wyginięcia wielu gatunków.
  • Wysyłanie sygnałów radiowych w kosmos to proszenie się o napaść i zniewolenie. My sami nie szanujemy mniej inteligentnych gatunków, dlaczego więc wysoko rozwinięta, przewyższająca nas inteligencją cywilizacja miałaby szanować nas?
     

Książka została napisana w 1991 roku. Obecne wydanie, które pojawiło się na księgarskich półkach dzięki wydawnictwu Copernicus Center Press, zostało uzupełnione o przypisy związane z rozwojem wiedzy. Jednak nie musicie się martwić, że książka się zestarzała. Wręcz przeciwnie. Wiele z gdybań Diamonda zostało potwierdzonych, a jego pesymistyczna wizja naszych ciągot do samounicestwienia stała się jeszcze bardziej wyraźna i aktualna. Gdy spojrzycie na oceany plastiku, dotrą do was doniesienia o zagrożonych gatunkach albo po prostu zerkniecie na termometr czy otrzymacie SMS-a z ostrzeżeniem o kolejnej burzy z gradem wielkości ptasich jaj, zauważycie, że proroctwo Diamonda powoli się spełnia.

 

Czy jesteśmy kolejnym gatunkiem, który skazaliśmy na zagładę? Jak napisał Konwicki: „Ciało mamy zwierzęce, lecz aspiracje boskie”. Szkoda tylko, że to raczej aspiracje bogów zagłady i zniszczenia.

 

Agnieszka Zienkowicz - Lubimyczytac.pl