Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Książki po przejściach
Seria Nauka i Religia

"Gruba Promocja"

W podróż z nauką

"W Tym Miesiącu Polecamy"

Gratka dla Książkomaniaka

Szkice z filozofii głupoty - Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach

Szkice z filozofii głupoty
Szkice z filozofii głupoty
autor: Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach
data wydania: 2020 - 02 - 18
oprawa: twarda
wydanie: pierwsze
24,99 zł
34,90 zł
dodaj do koszyka
Papier
35,94 zł
59,90 zł
kup jako e-book
EPUB + MOBI
Opis
Szczegóły
Opinie

Czy warto pisać o głupocie? Jesteśmy przekonani, że tak. Jest bowiem wszechobecna i przenika wszystkie obszary ludzkiej aktywności. Rozważania na temat głupoty pozwalają nam także lepiej zrozumieć fenomen mądrości.

Pomysł napisania niewielkiej książeczki o głupocie narodził się w październiku 2019 roku, zaraz po spotkaniu autorskim poświęconym naszej wspólnej książce Spór o rozumienie

Zabraliśmy się do pracy i szybko okazało się, że nie jest to przedsięwzięcie tak proste, jak sądziliśmy na początku. W końcu powstało tylko, a być może aż!, dwadzieścia szkiców z filozofii głupoty, których napisanie zajęło nam z górą rok. Uznaliśmy, że najlepiej istotę naszej współpracy wyraża umieszczone na okładce zdjęcie gwaszu Tadeusza Makowskiego Kapela, przedstawiające trzech, grających na różnych instrumentach, dość osobliwych, choć równocześnie raczej sympatycznych grajków. My natomiast, tak jak to w takich przypadkach zwykle bywa, nie jesteśmy pewni ani tego, co „zagraliśmy”, ani tym bardziej tego, czy ktoś zechce do takiej muzyki „zatańczyć”.